Co dalej z gołym czytnikiem?

Jako weteran na polu psucia wyświetlaczy w czytnikach postanowiłem, że nowy nabytek tym razem uzbroję w trochę twardsze etui. W zestawie nie było - ajwaj. Była za to ładowarka do samsunga. Dobre i to bo mam identyczną, a działa elegancko z czytnikami.

O inwestycji w oryginalną okładkę amazona nawet nie wspomnę, bo wewnętrzny sknera we mnie wylewu dostanie. Wszystkoodporne obudowy z półki heavyduty czyli survivory, shockproofy, oterboxy czy inne sroxy są droższe od samego czytnika.

kitajscy przedsiębiorcy na ratunek

Najtańsze etui jakie znalazłem stało za jakoś trzy i pół dychy włącznie z wysyłką. Skonstatowałem, że to przecież i tak chiński import. Zobaczę zatem jak to wygląda u źródeł, może coś ciekawego ustrzelę na aliexpres.

hola, przecież ja jeszcze nigdy into aliexpress!

Już podczas pierwszej wizyty orientalny serwis zaczął mi wciskać kupon na 2 dolki dla nowego użytkownika. Czułem good vibes. Obawy co do płatności w dewizach rozwiał znaczek payu w info o obsługiwanych sposobach płatności. Aczkolwiek już wcześniej słyszałem od znajomych, że można płacić poprzez płatności24 i banki mogą mi naskoczyć ze swoim złodziejskim przewalutowaniem na snaka-zwierzaka. YEAH!

Do 5$ jest całkiem spory wybór wszelkiej maści pokrowców ze sztucznej skóry, filcu czy innych miękkich materiałów. Z dwojga jakie się ostały po eliminacjach postawiłem na origami case. Pomimo tego, że przed wgnieceniem wcale tak dobrze nie chroni. A wiem to bo jestem sprytek i podpytałem o to posiadacza takiego właśnie chińskiego origami. Taka już jego konstrukcyjna mać. Niestety, tu wyraźnie widać rozbrat ceny do możliwości w porównaniu z oryginalnym etui amazonu (czyż to jednak również nie made in china?) Mimo to wyświetlacz w kindle voyage znajduje się jakby za solidniejszym kawałem szyby i powinien wytrzymać tochę większy napór niż delikatny wyświetlacz e-ink pearl w starszych generacjach.

origamicase
Niebieskie se wezłem. STAĆ MNIE!

Co by się jednak wydarzyć nie miało, dmuchnąłem na zimne i dorzuciłem do koszyka szkło hartowane 2.5D Super jasne Taclet Screen Protector folia ochronna
Automatyczne tłumaczenie w aliexpress zlasowało mi już doszczętnie dekiel.
O tyle dobrze, że przezorny menedżejro Alibaba przykazał dodać knefla pt. "pokaż oryginalny tytuł w języku angielskim".
W każdym razie takiemu zestawowi byle kuksaniec łokciem nie poradzi.

Koniec końcem za circa dwajścia polskich nowych złociutkich wliczając w to użyty promokod dla neofity orientzakupów, płynie do mnie origami case i hartowane szkiełko na wyświetlacz. Całkiem niezły dil, o ile za 48 dni zobaczę tegoż efekty na własne oczy i nie popadnę w rozpacz. Nie wybrałem co prawda pierwszych itemów z listy sortowanej po taniości, a w ocenach sprzedawcy przewinęła się nawet jakaś pięciogwiazdkowa opinia ze znaczkiem polskiej flagi.

Weź ty się anon w piszczel kopnij, bo dostarczenie dwóch listów wysłanych z drugiej półkuli globu do lechistanu to istne sajens fikszyn. Równie dobrze koziorożce mogą to dostarczyć.

strona 4 z 5