Ostatnim rzutem na czytnik

Przeglądać całego działu "pozostałej elektroniki" nie sposób, gdzie szmelcu powyżej 10 piętra w bloku. Naciągaczy też kilku przyfilowałem. Wyszukiwanie jak wiadomo nigdy nie zwróci wszystkich oczekiwanych wyników. Trzeba myśleć nieszablonowo jak wystawiający ogłoszenie januszbyznesu. Nie jak el inżyniejro. Wrzuciłem w szukaj z głupia frant "czytnik e-booków". Bo kto by się tam przecież pałował z wpisywaniem modelu czytnika w tytule? Po chwili zmitygowałem się, że to przecież oczywiste jak wschód słońca.

sie w łeb puknij tym swoim nieszablonowym myśleniem Ja

Wskoczyło trochę "nowostarych" ogłoszeń, niewyświetlonych wcześniej w szukajce. A pośród nich podejrzanie wyglądające "Sprzedam czytnik e-boków" za dwie sta.

szto są te e boki?

Treść nie zawiodła, zgoła tajemnicze: sprzedam czytnik E-BOKÓW KINDLE AMAZON

miało jednak solidne foto, co rzadko występuje na olx:

kindlevoyage

Łooopanie, elegancki obrusik, tafla szkła czyściuteńka....
Khmm, nie o tym miałem.

kindle voyage za dwie paki?!

Oczywisty kant, pewnie zdupcony dotyk abo wtyk ładowania. Albo zalany.
Chrzanić to, scrollujemy dalej.

może jednak nie zdupcon?

  • doberek, da się wysłać?
  • pewnie, 210 nowych polskich z wysyłką kurierem, płatność przy odbiorze
  • jak bateria i wyświetlacz?
  • wyświetlacz bez rys, bateria o.k, sporadycznie używany. Proszę o numer tel. to zdjęcia prześlę

Zerknąłem w lustro, czy mi na czole aby skończony frajer właśnie nie kiełkuje.

Przyszły zdjęcia

Kolejny gwóźdź prosto w płat czołowy. Konkretny synek na olx? Pierwszy raz w życiu spotykam. Co z tym fantem dalej czynić? Pierwszy raz sprzedający proponuje od siebie wysyłkę za pobraniem.

Aaaa co się będę szczypał. Skoro zaproponował płatność przy odbiorze to otworzę przy kurierze, zobaczę jaki pięknie przycięty kawałek panela (panelu?) podłogowego przyjechał, spiszemy protokół i 1:0 dla mnie.

Nie cierpię dzwonić po ludziach z ogłoszeń. Sam nawet nie podaję telefonu, bo to stwarzanie problemu na własne życzenie. Ale przemogłem telefobię i chwyciłem za słuchawę. Piłka rozegrana szybko, jak trener Piechniczek przykazał. Sprzedający wywarł mocno pozytywne wrażenie, wszystko ustalone, wysyłka po weekendzie.

Gdzie byłem jak kurier uderzył rano w cymbał?
Na dwójce, gdzieżby indziej.

FUCK! WYCZAIŁ MOMENT SABAKA!

  • Dobra Panie Kurier, ja to muszę odpakować przy Panu bo się elektroniki spodziewam, a nie rakietki do pępąga
  • Jasne. Najpierw 210, a potem otwieramy [z pięknym, dźwięcznym, ukraińskim akcentem]
  • dobra, trzymaj Pan bomiewezno*

[* Wolni Ciut Ludzie - T.Pratchett]

Pudło otwierałem z duszą na ramieniu przy akompaniamencie tłukącego serca.

Łociepanie, ten kafel nawet czytnik przypomina!
HA! Do tego działa!

Nie wiem czy nie myślałem zbytnio na głos podczas otwierania, ale ciężko było wierzyć, że trafiło się tak ślepej jak ja kurze takie ziarko. Nic to, nie piszmy czarnych scenariuszy. Na razie działa i wsio się zgadza. Ekran faktycznie w świetnym stanie. Widać, że pierwszy właściciel sporadycznie używał. A gdy już używał to nie jako zamiennik gazety do tłuczenia much.

strona 3 z 5